![]() | ![]() | ![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Kino ECHO » www.kino.jarocin.info
Ewa Nowak - autorka bestsellerów młodzieżowych w Jarocinie i Klęce W ramach cyklu "Literatura na ekranie i scenie" realizowanego wspólnie przez Stowarzyszenie Jarocin XXI i Bibliotekę Publiczną Miasta i Gminy Jarocin 11 września w odbyły się dwa spotkania z pisarką - autorką książek młodzieżowych: Ewą Nowak. Z ponad 300 czytelnikami i czytelniczkami pisarka spotkała się w Jarocinie (biblioteka) i w Klęce (szkoła podstawowa). Autorka opowiadała chętnie o swojej twórczości, o wątkach autobiograficznych obecnych w jej literaturze i o tym jak trudno być dziś młodym. Przy okazji spotkania zakończył się konkurs: "Zaczytane lato", którego celem było propagowanie wśród młodzieży czytelnictwa. Dodatkową atrakcją dla czytelników powieści młodzieżowych będzie pokaz filmu "Inna" w jarocińskim kinie w piątek 18 września. Zapraszamy na pokazy o godzinie 11:00 i 13:00. Cena biletów 5 zł. "Inna" to ekranizacja powieści Ireny Jurgielewiczowej, która podobnie jak Ewa Nowak w swej twórczości starał się być blisko problemów młodych ludzi. ![]() "Piętnastoletnia Danka Jest wychowanką Domu Dziecka w Warszawie. Na okres Świąt Bożego Narodzenia zostaje zaproszona przez obcych jej ludzi, państwa Pietrzaków do ich domu położonego w malowniczej górskiej miejscowości. Święta mają spędzić w szerszym gronie: oprócz syna gospodarzy. Mariana, przyjechał już ich bratanek Julek. Wszyscy oczekują jeszcze na przybycie Zenka, ideału obu chłopców, którego poznali na letnich wakacjach. Trwają już ostatnie przygotowania do świąt, Danka zostaje wciąg-nięta w atmosferę i sprawy domu. Początkowo nieufnie i niechętnie, potem z rosnącym zapałem - włącza się do zajęć. Gdy Danka orientuje się, że wszyscy wzajemnie przygotowują sobie prezenty pod choinkę, nie mając pieniędzy, kradnie ze sklepu samoobsługowego drobiazgi dla chłopców. Zostaje to zauważone przez pewnego młodego człowieka, który podąża za nią na ulicę i przestrzega przed konsekwencjami takiego czynu. Danka jednak nie rezygnuje ze swoich planów - ukradzione prezenty kładzie pod choinkę, ciesząc się radością obdarowanych chłopców. Następnego dnia na świąteczny obiad przybywa oczekiwany Zenek. Ku swemu przerażeniu Danka poznaje w nim świadka swej kradzieży. Pomimo, że Zenek przed nikim nie zdradza jej tajemnicy, Danka potajemnie ucieka. Chłopcy odnajdują ją na dworcu i dosłownie w ostatniej chwili zabierają z pociągu do domu. Ferie dobiegły końca. Danka wraca do Warszawy. Chłopcy nie pozostawiają jej jednak samej. Pomagają jej w nawiązaniu znajomości z ich wakacyjną przyjaciółką, Ula, która zakochana w Zenku gotowa jest zrobić wszystko, o co ją tylko poprosi. Ula też marzy o poznaniu prawdziwej przyjaciółki, gdyż mieszkając z ciągle zapracowanym ojcem - odczuwa brak kogoś bliskiego. Pierwsze spotkanie dziewczynek nie rokuje niczego dobrego - nieufność Danki i jej celowa szorstkość przeraża wrażliwą i subtelną Ulę. Jednak taktowne postępowanie Uli przełamie w końcu opory Danki - to właśnie jej opowie historię swego smutnego życia i zwierzy się z kompromitującego uczynku w sklepie. Marian przejeżdżając przez Warszawę, wysiada na kilka minut z pociągu, by zobaczyć się z Danką; oczekuje go jednak tylko Ula. Chłopiec jest zawiedziony, od dawna bowiem darzy Dankę sympatią. Danka tym-czasem obserwuje ich z pobliskiego mostu i dopiero w ostatniej chwili decyduje się podejść. Nieufność została przełamana..." Projekt, który otrzymał dofinansowanie z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Gminy Jarocin, składa się z cyklu 4 spotkań z twórcami literackimi i znawcami literatury organizowanych. Integralną częścią spotkań autorskich będą pokazy filmowych adaptacji wybranych dzieł twórców z którymi i o których dyskutować będą czytelnicy lub filmów, których tematem jest literatura.
Cadillac na początek teatralnej jesieni w Jarocinie Dopiero co zakończyła się kolejna edycja Wielkiego Teatru w Małym Mieście a już Stowarzyszenie Jarocin XXI, tym razem przy współudziale Jarocińskiego Ośrodka Kultury, zaprasza do udziału w kolejnym teatralnym projekcie, który otworzy plenerowy spektakl teatru Usta Usta, noszący tytuł "Cadillac". W sobotę 12 września 2009r. o godz. 20.00 na jarocińskim rynku rozpocznie się festyn - loteria, której główna atrakcją jest możliwość zdobycia w drodze losowania nagrody - samochodu marki Cadillac. Jak pisze w swojej recenzji Małgorzata Janiak: Z tajemniczych loterii i konkursów, które odbywają się za naszymi plecami śmieje się Teatr Usta Usta Któż z nas nie otrzymał kiedyś listu, w którym poważny szef poważnej firmy informował: "Jesteś jednym z dwudziestu laureatów kolejnej edycji naszej loterii. Gratulujemy! Wystarczy, że spełnisz kilka warunków i..." No właśnie! Wszystko wygląda dość niewinnie, ale jak jest naprawdę? Grupa Usta Usta podeszła do tego problemu z przymrużeniem oka, ale w miarę upływu czasu robiło się coraz bardziej groźnie.
Czarny cadillac z dwoma mężczyznami i kobietą w środku stanowił metaforę dobrobytu, który może stać się udziałem szarego człowieka. Jakie to wszystko proste! Loteryjna mafia kusi wybranego nieszczęśnika, pozwala mu zakosztować luksusu, by potem strącić go na samo dno. Ostatecznie zażąda "próby krwi". Mafiozi strzelają do siebie, nikt nie ginie. Nadchodzi kolej laureata. Wzbrania się, ale w końcu naciska spust. Przerażony odkrywa, że zabił jednego z mężczyzn. Zdał jednak najtrudniejszy egzamin. Wyeliminowany osobnik ląduje w bagażniku, a zwycięzca w jego kapeluszu odjeżdża z pozostałymi lśniącym cadillakiem ku świetlanej (?!) przyszłości.
Twórcom udało się w prosty sposób (oszczędność rekwizytów) zbudować bogatą metaforę istotnego problemu. To tak, jakby w jednym, doskonałym zdaniu zawarli sedno rzeczy. Cadillac inauguruje projekt Teatr Polska finansowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Jak informują pomysłodawcy z Instytutu Teatralnego: "Założeniem projektu Teatr Polska jest zarówno dotarcie do środowisk pozbawionych możliwości kontaktu z twórczością teatralną, jak i poznanie innego typu odbiorcy, oraz zaktywizowanie teatru w Polsce do działalności wykraczającej poza dane miasto i konkretny budynek teatralny. Jednocześnie celem tego przedsięwzięcia jest zaprezentowanie ciekawych przedstawień szerszej publiczności. Stwarza ono również doskonałą możliwość promocji dla teatrów, reżyserów jak i aktorów. Zakłada w swojej idei zmianę zwyczajów teatralnych, ożywienie i zachęcenie do aktywności teatru w Polsce". Jarociniacy nie mogą narzekac na brak kontaktu z teatrem, ale pewnie tym chętniej obejrzą sztuki starannie wyselekcjonowane przez szacowny Instytut Teatralny. Scenariusz i reżyseria: Wojciech Wiński Kostiumy: Ilona Binarsch Muzyka: Snowman Występują: Ewa Kaczmarek, Wojciech Głowiński, Dominik Złotkowski, Wojciech Wiński. Wstęp wolny!
Czwartkowa Akademia Filmowa
W kolejne czwartki pojawią się produkcje, o których głośno było w ostatnich miesiącach: doskonały animowany... dokument "Walc z Baszirem", mądry i przejmujący "Cichy Chaos" , meksykańska "Służąca" czy czeska obyczajowa produkcja z nieodzownym dla tego narodu humorem "Małe sekrety". Dzięki dofinansowaniu przez Polski Instytut Sztuki Filmowej i Gminą Jarocin bilety na czwartkowe seanse w cenie zaledwie 7 zł.
Recenzja spektaklu "Fremd? Obcy?" powstałego w wyniku polsko-niemieckiego projektu teatralnego Sobota wieczór, jarociński rynek taki, jak zwykle o tej porze, ludzie popijają piwo w ogródkach, ciepła pogoda - letnia codzienność. Na środku rynku rozstawione reflektory, głośniki... nie, nie Jarocin Festiwal, a teatr. Teatr uliczny, co więcej. Teatr uliczny, a w roli aktorów okoliczna młodzież i ich rówieśnicy z Niemiec. Niecodzienność. Sam, wybierając się na przedstawienie, byłem na wpół zaciekawiony tą niecodziennością, a na wpół niepewny co do jej przyjęcia, bo w końcu - mimo że Jarocin nie jest wioską, w której kultura ogranicza się do miejscowego folkloru, a jednym z niewielu tej wielkości miast w Polsce, które mogą poszczycić się imprezą rangi Jarocin Festiwalu - teatr na ulicy przyjmowany jest przecież różnie w dużym i "kulturalnym" Poznaniu podczas festiwalu "Malta", a co dopiero w mieście, w którym jest swoistym novum. Wraz z moją niepewnością, a także dość sporą grupą przypadkowych gapiów i nieprzypadkowych widzów, ustawiłem się kilka minut przed 20:30 pod budynkiem ratusza oczekując rozwoju wydarzeń. Uwagę publiczności bardziej od muzyki, która zaczęła właśnie lecieć z głośników, przyciągał szczekający pies. Jego właściciele nie odczuwali w żaden sposób, że może on komuś zakłócać odbiór przedstawienia, ba, nie odczuwali faktu, że ktoś cokolwiek chce tu odbierać. Jakkolwiek pies został spacyfikowany, a miejscowi amatorzy trunków uszanowali względną ciszą zaczynający się spektakl. Zaczął on snuć przed nami historię ludzi, którzy kiedyś mieszkali w Jarocinie, historię ich codzienności: kultury, folkloru, edukacji, radości zestawioną z historią tego, co niecodzienne, choć niekoniecznie obecne w ich życiu rzadko: wojny, przesiedleń, smutków. To wszystko zamknięte w repetytywne, symboliczne sceny, których akcja dzieje się na rynku i miejscach dookoła niego, między nimi zaś prowadzeni jesteśmy przez dudziarza i jego powtarzalną, smętną muzykę, pasującą do raczej melancholijnego wydźwięku całego przestawienia. Pierwszy przystanek: miejsce nieprzypadkowe, odbywa się koło budynku, w którym kiedyś znajdowała się żydowska synagoga, by po inwazji niemieckiej zostać zaadaptowaną na salę gimnastyczną. Dziewczyny ubrane w ludowe stroje tańczą przy muzyce folkowej, wbiegają chłopcy w białych podkoszulkach, z głośników zaczyna lecieć punk, a oni wymachując kijami rozpraszają stado. Drugi przystanek: utworzony z zaadaptowanych w tym celu ławek na rynku "peron", gdzie wymiany uprzejmości przechodzą w konflikty; czytane książki i gazety darte są na strzępy; konwersacje kończą się tym, że jedna stron leży obok ławki, druga wciąż na niej siedzi. Przystanek trzeci: szkoła. Znów repetytywność, scena zabawy w czasie przerwy, dzwonek, wszyscy ustawiają się w trzech rzędach pod oknami budynku, w których stoją trzy postacie. Po nich wszyscy powtarzają słowa hymnu - w dwóch oknach polskiego, w jednym niemieckiego, znów przerwa, po czym zamiana, Polacy powtarzają hymn niemiecki, Niemcy - polski. Na koniec zaś przystanek czwarty: najbardziej przewrotny, myślę, że dla wielu zaskakujący, rozpoczynający się symboliczną walką o "dobytek": tobołki, kartony. Rozdzielanie ich na dwie sterty. Po chwili z - w pocie czoła zdobytych - kartonów ustawiony zostaje mur i, co nieco banalne, zostaje on zaraz w atmosferze huraoptymizmu zniszczony. Czyżbyśmy się więc po latach nauczyli wreszcie żyć razem? Nie ma już podziału na naszych i obcych? Być może, lecz ostatnia scena, niezależnie od tego, stara się postawić sprawę w szerszym aspekcie: w świetle reflektora, który tworzy ścieżkę od miejsca, w którym runął mur, do miejskiego szaletu, wszyscy: i Niemcy, i Polacy czołgają się bez sił, by przed samym końcem, zostało im odebrane to wszystko, czego tak usilnie przez całe swoje życie chcieli bronić. Stanisław Piasecki
Polsko-niemieckie warsztaty odbywające sie w dniach 25.07-1.08.2009 r. z inicjatywy Stowarzyszenia Jarocin XXI. Zostały sfinansowane przez Fundację Współpracy Polsko- Niemieckiej i Fundację Polsko- Niemiecka Współpraca Młodzieży.
zusammen connected! "Sehr langsam! Wolno!" To chyba najczęstsze słowa, jakie słyszeli uczestnicy polsko-niemieckich warsztatów teatralnych. O każdej porze dnia. Każde, nawet najdrobniejsze ćwiczenie, wykonywali powoli. Niby nic trudnego, ale spróbujcie zrobić świecę w więcej niż 20 sekund albo przejść kilka metrów w kilka minut, a wszystko to, oczywiście, w ciągłym ruchu, choćby minimalnym, bez zatrzymywania się i cofania. A to dopiero początek wyzwań.
Kondycja mile widziana Teatru nie robi się tak lekko jak się niektórym wydaje. Potrzeba dużo poświęcenia i wysiłku, również fizycznego. Choć po kilku dniach można się przyzwyczaić, początkowo wielogodzinne próby i rozgrzewki z rozciąganiem każdego mięśnia są bardzo męczące. Aktor, zwłaszcza z teatru ruchu, powinien być wysportowany, silny i rozciągnięty. Szczególnie wyczerpujące są spektakle w plenerze. Niewidoczni, ale istotni Jednak nie tylko aktorzy mieli mnóstwo pracy. Ogromny rolę w powstaniu spektaklu odegrali technicy pod wodzą Romana Wyduby, którzy zajęli się oświetleniem, logistyką i "efektami specjalnymi" (dym). Szczególne podziękowania należą się też Adamowi Pawlickiemu i Jakubowi Mikołajczakowi za poprowadzenie publiczności do kolejnych miejsc przedstawienia dźwiękami dud oraz Patrykowi Lichocie za stworzenie niesamowitej, wibrującej od emocji muzyki, dzięki której można było jeszcze bardziej wczuć się w nastrój scen.
O czym Tym, którzy widzieli spektakl, nie muszę nic o nim opowiadać; pamiętajcie jedynie, że każdy z was może inaczej interpretować i odczuwać to, co zobaczył i usłyszał. Natomiast tym, którzy go nie widzieli, opowiedzieć o nim nie mogę, bo znać ze słyszenia to nie to samo co znać z doświadczenia. Fremd? Obcy? Życie młodych aktorów wbrew pozorom nie skupiało się wyłącznie wokół tworzenia spektaklu. W dzień trwały próby, a po 22... nocne "nasiadówy". Gospodarze nie dopuścili, by goście poczuli się wyobcowani, by przeszłość obu narodów wpłynęła negatywnie na dzisiejsze wzajemne kontakty. Więzi zaczęły się zacieśniać tak mocno, że spontanicznie i nieco przypadkiem powstała niemiecko-angielska, powtarzana później jak wezwanie, fraza: zusammen connected. Razem łączmy się. Po tych warsztatach żaden z uczestniczących w nich Polaków nie powie o Niemcu Obcy, a żaden Niemiec o Polaku Fremd. Na tym polega magia realizowania wspólnej pasji. Klaudia Adamkiewicz
Polsko-niemieckie warsztaty odbywające sie w dniach 25.07-1.08.2009r. z inicjatywy Stowarzyszenia Jarocin XXI. Zostały sfinansowane przez Fundację Współpracy Polsko- Niemieckiej i Fundację Polsko- Niemiecka Współpraca Młodzieży. W spektaklu "Fremd? Obcy?" została wykorzystana poezja ("Tak się wszystko zapomina") oraz fragmenty prozy (cykl wykładów "Ten inny") Ryszarda Kapuścińskiego. Osoby zaangażowane w stworzenie spektaklu: organizacja: Stowarzyszenie Jarocin XXI, Monika i Paweł Kula prowadzący: Janusz Stolarski, Arnold Pfeifer tłumaczenie: Iwona Grodzka Wojtaszak, Małgorzata Chmura aktorzy: Anna Roll, Miriam Schill, Nastia Schil, Martin Schuder, Jan Frischkorn, Levin Gluck Anna Lubińska, Mariusz Taczała, Zuzanna Borowczyk, Klaudia Adamkiewicz, Jagoda Gruszczyńska, Marta Przybylska, Marta Szych, Natalia Kwatek, Marta Roguszczak, Joanna Schubert, Paulina Grajczyk, Szymon Stolarski, Stanisław Piasecki, Marita Rynowiecka dudziarze: Adam Pawlicki, Kuba Mikołajczak zaplecze technieczne: Roman Wyduba & Sons
Wielkiego Teatru w Małym Mieście
"Łemko" W sobotę 29 sierpnia o godzinie 21:00 po raz ostatni w tegorocznej edycji Wielkiego Teatru w Małym Mieście Stowarzyszenie Jarocin XXI zaprosi swoich widzów na spektakl. Tym razem będzie to przedstawienie "Łemko" Teatru im. H. Modrzejewskiej w Legnicy, wystawiane w... hali naprawczej firmy Dro-Bud S.A. przy ulicy Poznańskiej. Łemkowie to Rusini, zamieszkujący polską i słowacką część Karpat. Po II wojnie światowej polskie władze wysiedliły ich na tereny zachodniej Polski, oskarżając - tylko częściowo słusznie - o popieranie Ukraińskiej Powstańczej Armii (odpowiedzialnej m.in. za masowe mordy na polskich cywilach). Rozproszeni na obczyźnie Łemkowie ulegli w dużym stopniu polonizacji; większości z nich nigdy nie pozwolono wrócić w ojczyste strony.
"Łemko" to spektakl oparty na relacjach Łemków, ofiar historycznej zawieruchy i myślenia w kategoriach zbiorowej odpowiedzialności, świadków rozpadu własnej tożsamości etnicznej. To nie dokument, lecz kreacja artystyczna, przedstawienie pełne muzyki i tańca, próba ujęcia powikłanych dziejów karpackich górali w XX wieku w przypowieść złożoną ze słów, barw i dźwięków. Głównym bohaterem przedstawienia jest sędziwy Łemko imieniem Orest. Odwiedzają go dzieci, ponieważ zawiadamia je, że wkrótce umrze. Nie może jednak tego uczynić, zanim nie opowie historii swojego życia, o którą nigdy nie chcieli zapytać... "Legnicki "Łemko" w inscenizacji Jacka Głomba to spektakl prowadzony tak blisko życia, jak można sobie tylko w teatrze wyobrazić. Mocna satyra gryzie spokojne sumienia widzów" - napisał w swojej recenzji Leszek Pułka z "Dziennika". Teatr z Legnicy jest już znany jarocińskiej publiczności z takich spektakli jak "Made In Poland", "Wlotka.pl", "Urojenia" i "Szaweł". Bilety w przedsprzedaży do 21 sierpnia w cenie 10 złotych do kupienia w kasie kina ECHO i "Cafe KADR". Później cena biletu wzrośnie do 15 zł, jednak ilość jest ograniczona! Spektakl zostanie pokazany w ramach projektu Wielki Teatr w Małym Mieście realizowanego przez Stowarzyszenie Jarocin XXI przy wsparciu finansowym Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Marszałka Województwa Wielkopolskiego, Gminy Jarocin i Powiatu Jarocińskiego. Przedstawienie będzie wystawione w sobotę 29 sierpnia o godz. 20.00 w hali naprawczej przedsiębiorstwa Dro-Bud S.A. przy ul. Poznańskiej. Wjazd na parking przed halą odbywać się będzie bramą przy stacji benzynowej.
80 lat kina w Jarocinie, 100 lat polskiej kinematografii
Ekspozycja - zaprezentowana przez Stowarzyszenie Jarocin XXI to kolejne przedsięwzięcie w cyklu "80 lat kina w Jarocinie". Wystawa powstała z inicjatywy Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej (PISF) i była dotychczas prezentowana na festiwalach filmowych we Wrocławiu i Zwierzyńcu oraz w Warszawie i Berlinie. To element trwających od kilku miesięcy obchodów 100-lecia polskiej kinematografii. Fotosy składające się na plenerową ekspozycję przedstawiają w porządku chronologicznym wybrane filmy spośród najważniejszych polskich realizacji okresu 1908-2008. Zdjęcia opatrzono tekstami - m.in. cytatami z filmów, fragmentami recenzji prasowych, wypowiedziami reżyserów. Głównym konsultantem twórców wystawy był znany krytyk filmowy Rafał Marszałek. Na dużych planszach rozstawionych przed kinem Kultura zobaczyć można niezapomniane zdjęcia z takich filmów, jak "Zakazane piosenki" Leonarda Buczkowskiego (1946), "Kanał" Andrzeja Wajdy (1956), "Eroica" Andrzeja Munka (1957), "Pożegnania" Wojciecha Jerzego Hasa (1958), "Popiół i diament" A. Wajdy (1958), "Do widzenia, do jutra" Janusza Morgensterna (1959), "Pociąg" Jerzego Kawalerowicza (1959), "Nóż w wodzie" Romana Polańskiego (1961), "Sami swoi" Sylwestra Chęcińskiego (1967), "Potop" Jerzego Hoffmana (1974), "Ziemia obiecana" A. Wajdy (1974), "Noce i dnie" Jerzego Antczaka (1975), "Wodzirej" Feliksa Falka (1977), "Krótki film o zabijaniu" Krzysztofa Kieślowskiego (1987), "Przesłuchanie" Ryszarda Bugajskiego (1982), "Dzień świra" Marka Koterskiego (2002) czy "Komornik" Feliksa Falka (2005). Najstarszy polski film, "Antoś pierwszy raz w Warszawie", powstał w 1908r. na zamówienie warszawskiego kinematografu Oaza, który działał przy ul. Wierzbowej. Film wyreżyserował Jerzy Meyer. Tytułowego bohatera, fajtłapę z prowincji zagubionego w wielkim mieście, zagrał Antoni Fertner. Komedia niestety zaginęła. Jest na liście polskich filmów poszukiwanych przez Filmotekę Narodową. Wystawie towarzyszy będą pokazy dwóch spośród 120 filmów zobrazowanych w ekspozycji. Będą to: "Zakazane piosenki", który pokazany zostanie w środę wieczór oraz "Rejs", który jarociniacy zobaczą w ogrodach Pałacu Radolińskich po koncercie Sojki w piątek 21 sierpnia. Ekspozycję na Rynku można oglądać do 10 września. PISF przygotował ją we współpracy z Muzeum Kinematografii w Łodzi i Filmoteką Narodową w Warszawie. Stowarzyszenie Jarocin XXI prezentuje ją w ramach projektu "80 lat kina w Jarocinie" współfinansowego przez Filmotekę Narodową, Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego i Gminę Jarocin.
Poznając siebie i innych
Historia prawdziwa Świat po II wojnie światowej. Chaos. Zmiany granic. Polak z Kresów Wschodnich zostaje przesiedlony na tereny poniemieckie. Spotyka tam Niemkę, w której zakochuje się z wzajemnością. Niestety, kobieta musi się przenieść w głąb Niemiec. Zakłada tam rodzinę. Po 50 latach, w czasie których umiera jej mąż i upada mur berliński, wraca do miejsca, w którym niegdyś mieszkała. Spotyka dawnego ukochanego. Pobierają się... Ta opowieść nie jest wymysłem hollywoodzkiego reżysera, lecz inspiracją dla wielu ludzi, m.in. dla Stolarskiego i Pfeifera. Aktorzy zastanawiają się, jak czuli się przesiedleni, jak inni ich traktowali. Swoje rozmyślania postanowili przedstawić w plenerowym spektaklu. Trudne tematy Polsko-niemieckie warsztaty są pełne trudnych zagadnień, nie tylko w sztuce. Młodzi mogą trafiać na bariery kulturowe czy na przejawy niechęci ze względu na przeszłość obu narodów. Jednak wśród uczestników zajęć nie ma wrogości, Polacy są otwarci na Niemców, ich kulturę, język, zwyczaje i odwrotnie. Niektórzy są zaskoczeni tym, że tak wiele ich łączy. Walcząc ze stereotypami Częściej niż wrogość spotyka się stereotypy. Miriam powiedziała, że przed przyjazdem do Polski uważała nasz kraj za zimny i szary. Teraz przekonała się, że jest zupełnie inaczej. Anna-Lena zdradziła mi, że czasami Niemcy uważają Polaków za złodziei. Sądzę, że coś w tym jest- od razu przypomina mi się reklama Media Marktu. Na szczęście takich opinii jest niewiele. Za to wszyscy, którzy odwiedzają nasz kraj, twierdzą, że jesteśmy przyjaźnie nastawieni i życzliwi ;) Nastji szczególnie się podobają ubrania Polek- jej zdaniem Polki mają styl. Teatr w życiu Tworzenie spektaklu nie polega na "klepaniu" tekstów czy bezmyślnym poruszaniu się po scenie, o czym, mam nadzieję, wkrótce się przekonacie. Sztuka daje o wiele więcej- zarówno odbiorcom, jak i twórcom. Teatr, jeśli się poczuje lub choćby otrze o jego istotę, umożliwia otworzenie się na drugiego człowieka, zrozumienie go i jego emocji, motywów, marzeń; umożliwia odkrywanie, jak budować relacje z bliskimi i obcymi; a wreszcie umożliwia naukę najtrudniejszej ze sztuk - poznanie siebie. Klaudia Adamkiewicz
Arnold Pfeifer Aktor Werkstatt Theater Schluchtern; prowadzi 5 grup teatralnych z uczestnikami w różnym wieku; stosuje różne techniki teatralne (w zależności od tematyki) jednak jego ulubioną formą jest teatr masek; Polacy go inspirują, zarówno w codziennym życiu, jak i w teatrze - jak np. Tadeusz Kantor. Janusz Stolarski Aktor i reżyser, wybitny monodramista, absolwent krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. L.Solskiego. Od 2005 r. związany ze Stowarzyszeniem Jarocin XXI m.in. poprzez realizację polsko - niemieckich projektów teatralnych. Obecnie opiekun grupy utworzonej przy stowarzyszeniu, którą prowadzi od września 2008r. W tegorocznym warsztacie interesuje go zagadnienie ludzi, którzy zostali w jakiś sposób, często wbrew swojej woli przesiedleni. Zabrano im ich miejsce, nakazano zachowywać się w określony sposób. Tytuł spektaklu Fremd? Obcy? to nawiązanie do różnorodnych - często negatywnych znaczeń tego słowa. Obcy, czyli ten, kogo należy się bać, ktoś nieprzewidywalny, nieoswojony, wobec którego nasz lęk wzbudza agresję? A może ktoś z kim można wejść w relację, podjąć dialog? Te pytania oraz wiele innych, które rodzą się podczas pracy z młodymi są ważne i trudne do rozstrzygnięcia. Jaki będzie efekt tej pracy można będzie zobaczyć podczas piątkowego spektaklu.
Jarocin pamięci Łazarkiewicza - szczegóły
O godz. 15.00 na jarocińskim rynku wystąpi Teatr Polonia ze spektaklem "Lament na Placu Konstytucji" (reżyseria Krystyna Janda, scenariusz - Krzysztof Bizio - autor scenariuszy teatralnych i filmowych realizowanych przez Piotra Łazarkiewicza). W roli głównej wystąpi Maria Seweryn, aktorka, którą Łazarkiewicz angażował do większości swoich spektakli, jak również do filmów. Jednorazowym i niezwykłym wydarzeniem będzie poświęcony pamięci reżysera koncert grupy Tilt (niedziela, 19 lipca scena główna Jarocin Festiwal, godz. 21:00). Na scenie pojawią się muzycy związani z jarocińskim festiwalem uwiecznieni przez Łazarkiewicza w filmie "Fala" - m. in. Tomek Lipiński, Olaf Deriglasoff (ex Dzieci Kapitana Klossa), Paweł Gumola (wokalista zespołu Moskwa), Robert Brylewski i Darek Malejonek.
Wielki Teatr w Małym Mieście: Lament na Rynku
To teatr plenerowy, ale zamiast widowiskowości, efektów świetlnych i dźwiękowych proponujący przechodniom zwykłe słowo, opowieść o codziennym życiu trzech kobiet gubiących się we współczesnym świecie. - Te trzy historie kobiet nadają się na opowieść chodnikową jak mało co. Każdy może się w nich odnaleźć. Córka, matka, babcia. Przecież my je wszystkie znamy, żyją obok, rozumiemy ich marzenia, problemy - zauważa Krystyna Janda. 19 lipca na jarocińskim rynku będziemy mogli obejrzeć w jednej z ról córkę aktorki i reżyserki - Marię Seweryn. Babcia, matka i wnuczka, mówią o swoich problemach i nadziejach, sprawach, które mogą się zdarzyć każdemu z nas. Propozycja teatru ulicznego czy raczej chodnikowego, ale nie tego z efektami, inscenizacją, pomysłami widowiskowymi, lecz teatru prostego, proponującego przechodniom zwykłe słowo, historię, bezpośredni dialog, ofiarowującego aktorów z ich umiejętnościami zainteresowana słuchaczy, zagrania problemu, postaci, charakteru. Tylko tyle i aż tyle. Oczywiście będzie to teatr bezpłatny, dostępny dla każdego. Teatr 21 na pikniku MAMY TALENT Na niedzielę 14 czerwca do parku Radolińskich zaproszono organizacje pozarządowe, które otrzymały dotacje Gminy Jarocin w roku 2009. Teatr 21, w którym młodzi ludzie rozwijają talenty aktorskie, postanowił pokazać jak i nad czym pracuje. Odbyła się więc otwarta próba spektaklu przedstawienia, którego głównym motywem jest walka rozumu z upersonifikowanymi zmysłami. Pomysł i fragmenty tekstu zaczerpnięto z utworu Magia grzechu, którego autorem jest Pedro Calderon de la Barca.
Po próbie, prowadzący teatr - Janusz Stolarski - przeprowadził zajęcia warsztatowe z dziećmi. Dodatkową atrakcją była wystawa masek teatralnych, które brały udział w przedstawieniach Teatru 21. Część z nich została wykonana kilka lat temu podczas warsztatów, które organizowało Stowarzyszenie Jarocin XXI. Każdy chętny mógł je przymierzyć, zrobić sobie zdjęcie czy nawet spróbować zagrać. Chętnych do udziału w zajęciach teatralnych Teatru 21 zapraszamy na kolejny cykl zajęć od września 2009. Kontakt - Monika Kula - 502 39 38 38.
Na początek Ósemki, później teatr Jandy - rusza kolejna edycja Wielkiego Teatru w Małym Mieście
Spektakl zostanie pokazany na jarocińskim targowisku przy ulicy Kasztanowej w sobotę, 27 czerwca o godz. 21.30. W wigilię 53. rocznicy Poznańskiego Czerwca '56, który był pierwszym krzykiem upominającym się o wolność w zniewolonej Polsce. - Program tegorocznej edycji Wielkiego Teatru w Małym Mieście to przypomnienie, że w minionych siedemdziesięciu latach Polacy wielokrotnie domagali się swoich praw, narody Europy tułały się z miejsca na miejsce, a teraz tak często nie wiemy, co zrobić z uzyskaną wolnością i gubimy się w niej. "Czas matek" to spojrzenie na tragiczną historię XX wieku oczami kobiet-matek, które rodzą i wychowują swoich synów po to, aby później oglądać ich bezsensowną śmierć - wyjaśnia Małgorzata Niestrawska-Kaźmierczak ze stowarzyszenia JAROCIN XXI. Widowisko pierwszy raz zostało wystawione trzy lata temu, podczas 50. rocznicy Poznańskiego Czerwca '56. To wykonana z - jak dotychczas - największym rozmachem plenerowa produkcja Ósemek. Trzy sceny, kilkunastu aktorów, zespół techników dźwięku i obrazu. Grze aktorów i znakomitej muzyce towarzyszą projekcje multimedialne wyświetlane na płótnach i... na dymie. Obszerny fragment zapowiadający to niezwykłe widowisko można obejrzeć w serwisie www.youtube.com
Projekt Wielki Teatr w Małym Mieście jest realizowany przez stowarzyszenie JAROCIN XXI przy wsparciu finansowym Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Marszałka Województwa Wielkopolskiego, Gminy Jarocin i Powiatu Jarocińskiego. Łączny budżet przedsięwzięcia to ponad 50 tys. zł, z czego największą część - 25 tys. zł stowarzyszenie pokryje z dotacji ministerialnej w ramach programu "Wydarzenie artystyczne".
Szkolna Akademia Filmowa 2008/2009 - finał
Efekt Akademii to przede wszystkim zadowolenie młodzieży, ale jest i wymierny rezultat. W holu kina pojawiła się wystawa prac plastycznych związanych z filmami oglądanymi przez uczniów szkół podstawowych, a do jednego z tytułów, który obejrzeli uczniowie gimnazjów, powstały prace literackie związane z dalszymi losami bohatera filmu. Czytaj więcej na stronie Kina.
Koncert na 80. urodziny kina
Gwiazdy na start (!), czyli KRZYKOWISKO 2009 Bóg, narkotyki, ojciec, a nawet schizofrenik; wszystkie aspekty ludzkiego życia podane z pierogami w otoczce problemów egzystencjonalnych. Tak poważne tematy przewijały się na I Ogólnopolskich Spotkaniach Młodego Teatru "KRZYKOWISKO 2009".
12 zespołów zakwalifikowało się do zorganizowanego przez Teatr Krzyk przeglądu teatralnego, który odbył się w dniach 27 lutego - 1 marca 2009. Maszewo stało się miejscem zetknięcia odmiennych stylów, gatunków (spektakl, performans, rapsodia) i tematów. Także wiek uczestników był bardzo zróżnicowany: występowali gimnazjaliści, licealiści, a nawet studenci. Każdy miał coś do wykrzyczenia. Przykład dali gospodarze, którzy wystąpili jako pierwsi (poza konkursem). Spektakl "Wydech" został dobrze przyjęty przez publiczność. Kolejne występy wywoływały całą gamę rozmaitych uczuć, o czym świadczą bardzo zażarte wieczorne dyskusje, podczas których poszczególne teatry słuchały krytyki pozostałych uczestników festiwalu. Praca i rozrywka Oprócz spektakli, młodych aktorów czekały też inne atrakcje. Największe zainteresowanie wzbudziły poranne, prowadzone przez zaproszonych gości, warsztaty: teatralne (Marek Kościółek), wokalne (zespół DRA), break dance i capoeiry (klub Unicar). Dużą popularnością cieszyły się też wieczorne koncerty i pokazy oraz turniej tenisa stołowego. Wszyscy wzięli udział w bardzo głośnej i kolorowej, ulicznej Teatralnej Paradzie Młodości "Gwi(a)zdy", która rozpoczęła Krzykowisko w piątek o godz. 15.07.
Nasi reprezentanci, czyli Teatr 21, których spektakl "bach" mieliśmy okazję oglądać 27 grudnia ubiegłego roku w kinie "Echo", wywołał niewielką burzę. Duża część publiczności zadawała sobie pytanie, o co w nim właściwie chodzi. Jednak Ci, którzy go zrozumieli, nie szczędzili pochwał. Aktorzy z Jarocina i okolic cieszą się, że mogli nie tylko wystąpić na festiwalu, lecz także (a może przede wszystkim) zobaczyć inne spektakle i odmienne spojrzenie na teatr. (kaad) Teatr 21 prowadzony jest przez Stowarzyszenie Jarocin XXI. Opiekunem grupy jest Janusz Stolarski i Monika Kula. Zajęcia w obecnym składzie prowadzone są od września 2008r. W przyszłości grupa ma w planach wyjazd na festiwal w Cieszynie i warsztaty z pantomimy w zaprzyjaźnionym Schluechtern. Nadal można dołączyć do tych młodych ludzi, którzy od życia i siebie oczekują czegoś więcej. Zgłoszenia - 502 39 38 38.
"Bach" uczniów i "Kod" mistrza Dwa spektakle teatralne zostaną pokazane w niedzielę 28 grudnia br. o godz. 18.00 w kinie "Echo". Najpierw efekt swojej czteromiesięcznej pracy pokażą młodzi aktorzy z Teatru 21, a później z monodramem wystąpi prowadzący zajęcia Janusz Stolarski. Teatr 21 to kilkanaście osób z terenu powiatu jarocińskiego, którzy od września br. podczas zajęć warsztatowych prowadzonych przez aktora Janusza Stolarskiego przygotowywali spektakl "Bach". Dla większości będzie to pierwsze przedstawienie. - Spektakl konstruowany jest metodą improwizacji poprzedzonych rozmowami na tematy dla nas istotne. NAS, bo to wspólna sprawa - wyjaśnia Janusz Stolarski. Zaznacza, że starał się nie narzucać młodzieży tematów. Podkreśla, że niezwykle ważny był czas wzajemnego poznawania się. - Chciałem być z tymi młodymi ludźmi przy konstruowaniu spektaklu, który w przyszłości, mam nadzieję, pomoże im znaleźć własną drogę do robienia własnego TEATRU. Chcę im tylko towarzyszyć. Wspólnie szukać błędów. Liczę na to, że za moment "oderwą się" od mojego myślenia i "poszybują" w poszukiwaniu swojego języka teatralnego - dodaje. O czym opowiada przedstawienie? - Mamy nadzieję, że zawiera przestrogę. Człowiek powinien żyć i patrzeć na swój los spokojnie. Nie zapominając jednak o różnych złych sytuacjach, w których może się znaleźć. Zawsze jak dziecko może zrobić "bach" i oby umiał się podnieść, zobaczyć całość losu - uprzedza pytania widzów. Przedstawienia trwa około pół godziny. Po piętnastominutowej przerwie na scenie pojawi się Janusz Stolarski w monodramie "Kod". Inspiracją do jego przygotowania był udział aktora w spektaklu "Przypadki Pana von K." Polskiego Teatru Tańca Ewy Wycichowskiej. - Muzyka do tego spektaklu nie dawała mi spokoju. Nie umiałem się od niej uwolnić. Postanowiłem tę muzyczną opowieść "ucieleśnić". Opowiedzieć ruchem -wyjaśnia aktor i dodaje: - Los człowieka, jego zmagania, wątpliwości były dla mnie zawsze ważnymi tematami. Forma monodramu jest bardzo trudna i dla niektórych podejrzana, lecz według mnie, najpełniej wyraża los jednostki, w którym można znaleźć odbicie losu społeczności. Nie chodzi mi o popis warsztatowymi umiejętnościami, ale o człowieka i jego los. Do wstępu na obydwa spektakle uprawniają darmowe wejściówki, które można odbierać w Cafe "Kadr" w kinie "Echo" i w czytelni "Pod Ratuszem". Walk@ postu z karnawałem Tego jeszcze w Jarocinie nie było! Spektakl Polskiego Teatru Tańca, kierowanego przez Ewę Wycichowską - "Walk@ postu z karanwałem" - zostanie pokazany 13 grudnia o godz. 19.00 w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 2 w Jarocinie. Przedstawienie odbędzie się w ramach projektu Wielki Teatr w Małym Mieście, realizowanego przez stowarzyszenie JAROCIN XXI. Polski Teatr Tańca (PTT), który zyskał uznanie na całym świecie, przyjedzie do Jarocina ze spektaklem "Walk@ karnawału z postem". Inscenizację i choreografię opracowała sama dyrektor PTT Ewa Wycichowska. Grze aktorów będzie towarzyszyć muzyka Zbigniewa Łowżyła z cytatami m. in. Z H. Purcella i H. M. Góreckiego.
Przedstawiona poprzez taniec walka postu z karnawałem toczy się na czterech ruchomych scenach jednocześnie. Dopracowany do perfekcji ruch sceniczny i znakomita choreografia sprawiają, że widzowie na początku nie wiedzą, w którą stronę kierować wzrok. Po chwili widowisko koncentruje się tak, by nic nikomu nie umknęło. Aktorzy-tancerze przenoszą się z jednej sceny na drugą. Pełnym namiętności tańcom towarzyszy akompaniament żywych instrumentów smyczkowych, świetnie połączonych ze współczesnym podkładem elektronicznym. Spektakl, oprócz elektryzującego tańca i muzyki, ma jeszcze jedną zaletę - dzięki bliskości aktorów i muzyków dosłownie ocierających się o widza, angażuje go, nie pozwalając na obojętność. Bilety wstępu w cenie 10 zł do 12 grudnia można nabywać w Cafe "Kadr" w kinie "Echo". Przed spektaklem wejściówka będzie kosztowała 15 zł. Projekt Wielki Teatr w Małym Mieście została wsparty przez Samorząd Województwa Wielkopolskiego, Powiat Jarociński i Gminę Jarocin. Świnie w teatrze na targowisku
Teatr Biuro Podróży gościł już raz w Jarocinie. Dwa lata temu na targowisku pokazał spektakl "Carmen Funebre". Tym razem zawita ze "Świniopolis", który wystawiał w wielu krajach europejskich, ale także w Australii, a nawet w Iranie. Tam cenzorzy domagali się najpierw zamiany głównych bohaterek - świń, jako zwierząt nieczystych - na owce, a później tytułu, na "Folwark zwierzęcy". - Jest tam gdzieś w tle echo Orwella i "Folwarku zwierzęcego", ale niemniej jednak jest to opowieść o świńskiej kaźni, o tym, jaki los świnie świniom mogą zgotować. I to oczywiście można przełożyć na relacje międzyludzkie - mówi aktorka Teatru Biuro Podróży Marta Strzałko. "Świniopolis" w reżyserii Pawła Szkotaka opowiada prostą z pozoru historię o świecie świń. Świnki mniejsze-uczniowie, zostają wychowane przez świnki większe-nauczycieli do życia w posłuszeństwie i pokorze. Prowadzą beztroskie, na pierwszy rzut oka, życie czcząc człowieka - stwórcę ich wspaniałego świata. Kiedy jednak przypadkowo odkrywają, że ich nauczyciele planują rzeź - buntują się. Marzenie o wolności zostaje brutalnie stłumione, a świnki spacyfikowane armatkami wodnymi zostają wywiezione do rzeźni. "Świniopolis" to metafora relacji pomiędzy ludźmi i oskarżenie o hipokryzję i okrucieństwo człowieka. "Paweł Szkotak zdumiewa wirtuozerią w operowaniu trickami z przestrzenią, teatralnymi machinami, ruchem i rozmiarami aktorów na szczudłach" - pisał w "Przekroju" krytyk teatralny Łukasz Drewniak. Przedstawienie zostanie pokazane w sobotę 30 sierpnia o godz. 20.30 na targowisku przy ul. Kasztanowej w Jarocinie. Wstęp wolny. - Zawsze, kiedy robiliśmy spektakl plenerowy, najpierw było oberwanie chmury i burza. Pewnie podobnie będzie 30 sierpnia. Jednak już po 20.00 wypogodzi się i spektakl będzie można spokojnie obejrzeć - zapewnia szef stowarzyszenia JAROCIN XXI Paweł Kula. Do końca roku w ramach projektu Wielki Teatr w Małym Mieście stowarzyszenie zorganizuje jeszcze kilka wydarzeń. 20 września do Jarocina zawita po raz pierwszy Polski Teatr Tańca z Poznania, kierowany przez Ewę Wycichowską. Prawdopodobnie w październiku, dzięki dofinansowaniu Samorządu Województwa Wielkopolskiego, Zarządu Powiatu w Jarocinie i Burmistrza Jarocina, w ramach Wielkiego Teatru w Małym Mieście nasze miasto odwiedzi zespół Raz Dwa Trzy. Szkolna Akademia Filmowa
Tym razem chcemy zaprezentować młodym widzom cykl: "Dookoła świata, dookoła gatunków". Program ten łączyć będzie poznawanie dalekich lądów z różnorodnymi formami filmowymi. Nie zabraknie ani, tak entuzjastycznie przyjętego w poprzedniej edycji, filmu niemego ani filmów fantastycznych. Będą również spotkania z zaproszonymi gośćmi. Szczegółowy program będzie dostępny na początku września 2008r. Zajęcia, które odbywać się będą przez cały rok szkolny raz w miesiącu, rozpoczniemy we wtorek 16 września. Jest jeszcze kilka ostatnich miejsc, chętne szkoły zapraszamy więc do współpracy (prosimy o kontakt telefoniczny tel: 0-601-647-916). Dzięki dofinansowaniu projektu Szkolna Akademia Filmowa przez Polski Instytut Sztuki Filmowej i Gminę Jarocin będziemy mogli utrzymać cenę biletu na poziomie 3 zł od osoby. Już 16 września pokażemy film "Gorączka Złota" w reżyserii Charlesa Chaplina z muzyką na żywo! Jarocin niewidzialny
Zdjęcia można przesyłać na adres: jarocin21@jarocin.info. Na bieżąco będą publikowane w internetowej galerii. Plik zdjęciowy nie może przekroczyć 1 mb, a jeden autor może zgłosić maksymalnie 5 fotografii. Wkrótce więcej informacji na temat projektu. Rodzina do kina!
Seanse odbywają się w kinie "Echo" o godz. 15" w co drugą sobotę i niedzielę. Bilet dla dziecka kosztuje 3 zł, a dla opiekunów 5 zł. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| © Stowarzyszenie Jarocin XXI | wizyta na stronie: 31003 | webmaster: michał jasik 1999-2010 | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||